Cała ta mowa o rynkach przewidywań przenosi mnie z powrotem do wiosny 1989 roku. Mój ukochany Arsenal musiał pokonać Liverpool różnicą dwóch goli, aby zdobyć tytuł. Miałem dobre przeczucie i spory bonus palący mi dziurę w kieszeni. Ladbrokes i Hills przyjmowali tylko drobne, więc wprowadzono mnie do braci O’Hanlon, północnoirlandzkich bukmacherów prowadzących nielegalny interes nad rybnym sklepem w Farringdon. Postawiłem sporą sumę na Arsenal z przewagą dwóch goli. Zaśmiali się, zapisali to w notatniku i pomachali mi na pożegnanie. W 91. minucie Thomas strzelił, Arsenal wygrał 2–0, a moja zakład się spełnił. Następnego ranka poszedłem odebrać wygraną, ale bracia nagle dostali amnezji. "Nie, Richard, miałeś Liverpool z przewagą dwóch goli." Niestety dla nich, wiedziałem, gdzie piorą swoje pieniądze: przez pośrednika w City, który pracował na moim biurku kilka lat wcześniej. Szepnąłem: "Jeśli wieść dotrze do twojego człowieka na Throgmorton Street, że mnie oszukaliście, to zrzuci was szybciej, niż zdążycie powiedzieć gilt switches." Zamarli. W końcu reputacja była walutą w obu naszych branżach. Kilka minut później szedłem wzdłuż Clerkenwell Road z torbą pełną gotówki, która intensywnie pachniała dorszem.
gainzy
gainzy27 sie, 21:03
O ile mogę stwierdzić, wszystkie rynki predykcyjne z finansowaniem od VC mają zasadniczą wadę, aby skłonić was do ich używania. Model Hyperliquid działa najlepiej, ale wymaga zespołu gigabrainów, którzy mocno stawiają na siebie i nagradzają użycie.
10,03K