Jakiś czas temu otworzyłem moją starą wersję gry Battleline, i odkryłem, że w pewnym momencie w przeszłości wlałem żetony trzech innych gier do niej. *jęk* Postanowiłem więc spróbować je uporządkować. Mój wnuk przyszedł i zapytał, co robię. Wyjaśniłem mu, a on zapytał, o co chodzi w czterech grach. Wciąż wewnętrznie jęcząc na myśl o nadchodzącym zadaniu, powiedziałem mu, że jedna gra dotyczy ninja i samurajów (Samurai), inna to gigantyczne potwory niszczące miasto (The Creature that Ate Sheboygan), jeszcze inna to statki kosmiczne w walce, a ostatnia to obcy walczący z marines kosmicznymi. Wszystko prawda, ale kiedy jego oczy się rozszerzyły, zdałem sobie sprawę, jak fajna musi wydawać się moja kolekcja gier. A to były gry, w które nie grałem od dziesięcioleci! To również otworzyło mi oczy i zobaczyłem moją kolekcję gier z nowym poczuciem zachwytu.