Politycznie to po prostu szaleństwo, aby spędzić rok pracując z organizacjami obfitości nad ogromnym bipartyzanckim pakietem, a potem wygłosić przemówienie mówiące, że wszyscy są do niczego. Naprawdę alienuje to wielu ludzi, którzy włożyli mnóstwo pracy w wspieranie jej wysiłków na ROAD. Cholernie głupie moim zdaniem.