W ciągu ostatnich kilku lat znaczna liczba zwykłych ludzi została wciągnięta w procesy sądowe i wrzucona do więzienia przez aktywistów, „woke” sędziów, tylko za słowa, które opublikowali w Internecie. Ale kiedy oskarżeni mieli odwagę nie przyznawać się do winy i domagać się właściwego procesu z ławą przysięgłych? Przytłaczająca większość wyszła na wolność lub całkowicie uniknęła więzienia. Co więc robi ten rząd Stasi? Cicho odbiera tysiącom tak zwanych „mniejszych” przestępstw starożytne prawo do procesu z ławą przysięgłych. To nie jest reforma. To grabież władzy, oburzający, dyktatorski ruch, który ujawnia autorytarny reżim, pod którym teraz żyjemy. Nie daj się zwieść: oni przychodzą po twoje wolności, a właśnie zrobili ogromny krok w ich kierunku.